Kiszenie z Bajerem

Górskie wyprawy

DNI

4

Cena

600 ZŁ

MIEJSCE

Kacwin

Dlaczego warto wziąć udział?

Chcemy razem z Wami powędrować, pośpiewać, popatrzeć na marznącą jarzębinę i na ostanie w tym roku złoto bukowych liści. Posłuchamy o czym szumią górskie potoki i znajdziemy mały świat za górami. Powspominamy tegoroczne bliskie i dalekie wyjazdy. A na koniec poszatkujemy kapustę i wsadzimy ją do beczki. Niech kiśnie i czeka na grzyby i barszcz w świątecznym czasie.

Transport

Przejazd autokarem

Przewodnik

Opieka przewodnika

Noclegi

W cenie 3 noclegi

Wyżywienie

W cenie 3 śniadania

Bilety

Bilety wstępu do zwiedzanych obiektów

Opłaty

Opłaty drogowe
i parkingowe

Informacje o wycieczce

TERMIN, miejsce

11 – 14 listopad 2021- Kacwin

Cena od osoby

Cena: 600 zł
oraz główka białej kapusty na realizację programu

iNFORMACJE DODATKOWE

Cena zawiera:
– opiekę dobrego przewodnika
– muzykę
– transport komfortowym autokarem na trasie wycieczki
– trzy noclegi, trzy śniadania i obiadokolacje
– ubezpieczenia opłaty i takie tam,
– udział w szatkowaniu i deptaniu kapusty!!!

Cena nie zawiera:
– napojów chłodzących

Program wycieczki

Ruszamy z Krakowa i jedziemy na południe, bo tam ciepło, bo tam cudnie. Po drodze spróbujemy zobaczyć jeden z podhalańskich skarbów. A wieczorem jedną nogą w Polsce a drugą na Węgrzech czyli na Zamagurzu Spiskim będziemy mieszkać. Tradycyjnie wylosujemy pokoje tym razem w Kacwinie w Małopolsce i radośnie pośpiewamy przy ognisku lub kominku.

Jak to piątek.
Po śniadaniu ruszymy na Krzyżową Górę i dalej przez góry i lasy do kapliczki z pod której podobno bywają najpiękniejsze widoki na Tatry.
Jakieś 5 godzin marszu i trochę pod górę. Wieczorem pooglądamy zdjęcia z naszych letnich wędrówek, sącząc węgierskie wino.

Będziemy szukać wykopanego zbója, w legendzie i w terenie, przejdziemy przez Spiskie Pieniny by sprawdzić czy ziemia nadal jest okrągła.
Wieczorem poszatkujemy kapuściane głowy i wsadzimy je do beczki. I niech sobie tam kisną a my pośpiewamy tymczasem.

Po śniadaniu pojedziemy poszukać wina w Frydmanskich piwnicach i przetrzeć pustać śladem wędrowca, spojrzeć jeszcze na góry w jesiennych kolorach i ruszyć na północ by około 17 zakończyć naszą podróż w Krakowie.

Przewiń do góry